Podsumowując tę rundę, ciężko szukać jakichkolwiek pozytywów. Nie da się wygrywać poprzez wybijanie piłki i liczyć na to że nasi napastnicy czy pomocnicy przepchną się przez rywali i stworzą sytuacje. Nawet na wybijanie piłki trzeba mieć jakiś pomysł. Słabo wyglądaliśmy pod względem taktycznym. Nawet z teoretycznie słabszymi rywalami graliśmy nisko, licząc na kontrę – totalnie niezrozumiałe.
Jestem w tym klubie obecnie najdłużej ze wszystkich zawodników i przez wszystkie sezony (z czego pamiętam) punkty zdobywaliśmy grając piłką. Samo za siebie mówi to, że strzeliliśmy tylko 15 bramek. Nie mam pretensji do chłopaków, ale przez większość spotkań biegaliśmy ‚za piłką’ więc ciężko było coś skonstruować. Stracone 24 gole zostawię już bez komentarza. Szczęście, że udało nam się zagrać pięć razy na „zero” z tyłu.
Odszedł od Nas trener, czekamy na dalszy rozwój wydarzeń, ale mamy nadzieję, że może ta zmiana wpłynie pozytywnie na drużynę i w zimę będziemy się potrafili odbudować. Mocno przepracujemy okres przygotowawczy i na wiosnę udowodnimy, że jesteśmy drużyną, która potrafi grać w piłkę i wygrywać.