Przemsza Siewierz pokonała na własnym stadionie Wartę Zawiercie 4-2 (0-0) w meczu przedostatniej kolejki sezonu. Po bezbarwnej pierwszej połowie (z lekką przewagą gości) hit nie zawiódł w drugiej, gdzie obie drużyny pokazały niezłe widowisko, ale górą w tym starciu wczoraj mógł być tylko jeden zespół – PRZEMSZA! Dwie bramki dla LKS-u zdobył siewierzanin Rafał Majchrowski (68 i 75 min.), a przed nim na prowadzenie „Biało-czerwono-zielonych” wyprowadził Adrian Świerczyński (48 min.). W międzyczasie Warta dwukrotnie odpowiadała na nasze gole (58 min. Mąka -k. i 79 min. Strojek) jednak w doliczonym czasie gry gości dobił Marcin Ból (90+4 min.), który ma piorunującą końcówkę rundy. Piłkarze w pięknym stylu pożegnali się z siewierską publicznością bowiem był to ostatni mecz w sezonie na naszym obiekcie.

Tuż przed rozpoczęciem meczu prezes Tadeusz Korusiewicz został uhonorowany przez Członków Klubu Odznaką Honorowego Prezesa Klubu LKS Przemsza Siewierz. Wracając jednak do meczu. Najpierw groźnie (6 min.) zaatakowali przyjezdni gdzie piłkarz Warty po stałym fragmencie ostemplował słupek bramki, której strzegł Borecki. Przemsza pierwszy raz zagrożenie pod bramką gości stworzyła sobie w 12 minucie, ale po dużym zamieszaniu i trzykrotnym zablokowaniu naszych strzałów przez defenzorów KP piłka wyszła za linię końcową. W 26 min. napastnik Warty stanął przed szansą zdobycia gola, lecz jego strzał z lewej strony pola karnego wyśmienicie obronił Borecki. Dwie minuty dalej odpowiedział Majchrowski, który po dośrodkowaniu z prawej strony boiska niestety posłał piłkę, po uderzeniu z główki, nad bramką. W 35′ kibice licznie zgromadzeni na siewierskim stadionie „zamarli” na kilka sekund bowiem strzał z dystansu oddał zawodnik z Zawiercia, a futbolówka minimalnie minęła słupek naszej bramki. To były najciekawsze akcje w pierwszej odsłonie.

Druga połowa zaczęła się od mocnego uderzenia. W 48 minucie siewierzanie wykonywali rzut wolny sprzed szesnastki „Warciarzy”. Wrzucona futbolówka skozłowała przed golkiperem gości i ten „wypluł” ją przed siebie. Największym refleksem popisał się jednak Świerczyński, który natychmiast doskoczył do piłki i z pięciu metrów skierował ją do siatki. W 58 minucie Adrian niestety sfaulował w naszym polu karnym jednego z zawodników Warty i sędzia Zając bez wahania wskazał na wapno. Do piłki podszedł Mąka i doprowadził do wyrównania. Dwie minuty dalej zespół i sztab drużyny z Zawiercia ostro protestował bowiem ich zdaniem ich zawodnik ponownie został sfaulowany w naszej szesnastce. Arbiter główny nie dopatrzył się przewinienia. W 67 minucie spotkania nastąpiła najładniejsza akcja meczu. Piłkę na środku boiska przejął Majchrowski i popędził lewym skrzydłem. Po drodze „złamał” akcję do środka pola karnego i na pełnej szybkości jednym zwodem minął doświadczonego obrońcę „Zielono-biało-zielonych”, który próbował do jeszcze sfaulować. Na szczęście „Dżedon” stanął „oko w oko” z bramkarzem Warty i strzałem w „długi róg” pokonał go wprawiając siewierskich kibiców w euforię. Trzy minuty później kunsztem kolejny raz popisał się Borecki wyłapując w ostatniej chwili dośrodkowanie gości. Dwie minuty dalej zawodnicy z Zawiercia ponownie groźnie zaatakowali, a uderzenie z ponad 20-stu metrów na szczęście wylądowało na górnej siatce bramki Przemszy. W 75 minucie siewierzanie przeprowadzili szybką akcję prawą stroną, a dokładnie Zawadzki. Podciągnął pod samą linię bramkową przyjezdnych i dośrodkował. Futbolówka „zatańczyła” jeszcze na poprzeczce i zmyliła golkipera KP, który wybił ją wprost na głowę Majchrowskiego, a ten bez problemów umieścił ją w siatce. 3-1 ! W 79 minucie sędzia Zając podyktował rzut wolny pośredni w naszym polu karnym za niby za długie przetrzymywanie piłki przez naszego bramkarza. Do stałego fragmentu podszedł Strojek i bezpośrednim, mocnym strzałem w prawy dolny róg pokonał Boreckiego. Zapowiadała się więc ciekawa końcówka spotkania. Zawiercianie atakowali lecz nie przynosiło to spodziewanych rezultatów. W czwartej doliczonej minucie zespół Warty po szybkiej kontrze i asyście wprowadzonego chwilę wcześniej Krawczyka dobił Marcin Ból, który mając tylko golkipera gości przed sobą pokonał go mocnym uderzeniem w okienko. Zaraz po tej bramce arbiter główny zakończył spotkanie.

Cała drużyna zasługuje na duże brawa szczególnie za drugą połowę, a porażka w Piaskach była więc chyba tylko wypadkiem przy pracy. Seria spotkań Przemszy bez porażki w Siewierzu w starciach z Wartą podtrzymana! Podopieczni trenera Łukasika tą wygraną i przy korzystnych innych wynikach 33. kolejki zapewnili sobie minimum 7. miejsce w tabeli grupy 1 na koniec sezonu 2016/2017 czyli najwyższe w historii (rok temu 8. lokata na 16 zespołów). Teoretycznie jest jeszcze szansa na szóstą lokatę, ale muszą być spełnione na raz dwa warunki: porażka Warty z Górnikiem Piaski i nasza wygrana w Pankach w ostatniej kolejce sezonu.

Przemsza: Borecki – Pająk, Świerczyński, Kryger, Majchrowski, Sawicki (85′ Setlak), Fredyk, Jagodziński (90′ Krawczyk), Tutaj, Ból, Tukaj (64′ Zawadzki).

Skrót, gole i wypowiedzi od iTVSiewierz.