Zakończyła się, uważam, bardzo ciężka dla nas runda. Jesteśmy na wydawać by się mogło niezłym, 7. miejscu, ale trzeba szczerze sobie powiedzieć, że nie takie były założenia. Każdy mecz w naszym wykonaniu był inny, począwszy od składu, a skończywszy na stylu gry. Byliśmy nieprzewidywalni, ale niestety nie do końca tak jak byśmy chcieli. Ciągłe rotacje nie dawały stabilności. Niedosyt był już po pierwszym meczu z Rakowem Częstochowa gdzie był podział punktów. W późniejszych kolejkach remisów, w których pogubiliśmy ważne punkty, było sporo. O ile z remisu z mistrzem tej rundy Szombierkami Bytom, gdzie podnosimy się z wyniku 3:0, możemy i myślę, że jesteśmy dumni, to w innych tak zakończonych spotkaniach powinno być inaczej. Gramy rewelacyjne spotkanie z Unią Dąbrowa Górnicza, gdzie od początku do końca wszystko idzie po naszej myśli, wchodzimy wydawać by się mogło na dobre tory żeby po kilku tygodniach na Dramie Zbrosławice przekonać się, że coś jednak nie gra. Zafundowaliśmy wszystkim w tej rundzie istny rollercoaster. Teraz przyszedł czas na rozmowy, wyciąganie wniosków i odpoczynek. W styczniu wracamy do pracy i myślę, że na wiosnę wróci zespół, który zna swoją wartość, jest ambitny i wie, że jest w nim ogromny potencjał, co udowodniliśmy już nie raz. Mieliśmy czas na to aby się zgrać bo przecież zmian kadrowych było sporo więc teraz przyjdzie czas na wygrywanie. W ostatnim meczu tej rundy kontuzji uległ Sebastian Szombierski, któremu życzę szybkiego powrotu do zdrowia.