Piłkarze Przemszy Siewierz cały czas udowadniają, że ich wysoka pozycja w tabeli to nie przypadek. Tym razem o sile naszego zespołu przekonał się myszkowski MKS, którego podopieczni duetu Mosna-Oklejewski rozbili na ich stadionie 4-0 (1-0). Pierwszego gola w meczu zdobył Marcin Ból (34 min.), W drugiej połowie, chwilę po wejściu na boisko, bramkę zdobył Szymon Tutaj (62 min.). Dwa ostatnie trafienia były autorstwa Kamila Fredyka (66 i 76 min.). Po dwie asysty w tym meczu zaliczyli Burczyk i Ból. Było to już piętnaste zwycięstwo LKS-u w tym sezonie!

Pierwsza połowa spotkania była dość wyrównana. Bramkarze obu drużyn rzadko mieli pełne ręce roboty. W 34 minucie Burczyk będąc przed polem karnym gospodarzy przerzucił na prawą stronę do nadbiegającego Bóla, a ten bez zastanowienia uderzył mocno, w krótki, prawy róg bramki myszkowian i zrobiło się 0-1. Do przerwy siewierzanie kontrolowali sytuację na na boisku. W drugiej odsłonie meczu przewaga Przemszy rosła z minuty na minutę. Mimo, że gospodarze dwukrotnie groźnie zagrozili naszej bramce, to jak zwykle na posterunku był Borecki. W 61 min. wprowadzony 180 sekund wcześniej Tutaj dostał doskonałe podanie ze środka pola od Burczyka. Ścinając do szesnastki miejscowych z prawego skrzydła uderzył mocno po ziemi obok interweniującego golkipera MKS-u i Przemszy wyszła na dwubramkowe prowadzenie. Pięć minut później „Biało-czerwono-zieloni” zdobyli już trzeciego gola. Z prawej strony w „piątkę” Myszkowa dośrodkował Ból, a tam Kamil Fredyk wyprzedził obrońcę i głową skierował piłkę pod poprzeczkę. W 76′ siewierzanie postawili przysłowiowa kropkę nad „i”. Po przejęciu w środku pola Ból wykonał piękne podanie do wychodzącego Burczyka. Łukasz był na pasywnym spalonym i odpuścił, ale tuż z zza jego pleców wybiegł Fredyk. Trzydzieści metrów przed bramką MKS-u przejął futbolówkę i wyszedł „sam na sam”. Golkiper „Biało-niebieskich” skrócił kąt, ale Kamil precyzyjnym, technicznym strzałem tuż sprzed szesnastego metra pokonał go, zdobywając czwartą bramkę dla siewierskiego LKS-u. Ostatnie minuty to ataki myszkowian, z których jednak nic nie wyszło i to Przemsza zgarnęła, pierwszy raz w czwartej lidze, komplet punktów w Myszkowie. Było to szóste zwycięstwo na wiosnę, a dziewiąte w sezonie na wyjeździe. Dalej plasujemy się na drugim miejscu w tabeli grupy 1. Ruch wygrał swoje spotkanie, podobnie jak Śląsk i Szombierki.

Nie odbyło się jedno spotkanie zaplanowane na 1 maja. Drużyna Warty Zawiercie podróżująca busem na mecz do Łazisk Górnych miała kolizję z samochodem osobowym, w wyniku którego bus zawiercian musiał zjechać z drogi. W wyniku całej sytuacji ucierpiał jeden z zawodników Warty, a mecz z Polonią został przełożony. Zawodnikowi KP życzymy szybkiego powrotu do zdrowia.

Przemsza: Borecki (89′ Tonia) – Setlak (89′ Maryniok), Kapias, Świerczyński (10′ Wlaź – 58′ Tutaj), Ząbek, Pająk (85′ Boryczka), Pietrycha, Fredyk, Ból, Gielza, Burczyk.