Przemsza Siewierz pokonała na własnym stadionie Spartę Lubliniec 5-0 (1-0) w meczu XXII kolejki Haiz IV ligi. Aż trzy gole zdobył w tym meczu Sebastian Gielza (43 min. -karny, 58 min., 79 min.), a po bramce dołożyli Łukasz Ząbek (65 min.) oraz wprowadzony w końcówce Robert Maryniok (87 min.) – obaj pierwsze trafienia dla LKS-u. W siewierskiej drużynie zadebiutował również rezerwowy brakarz -Arek Tonia. Goście ostatnie piętnaście minut grali w osłabieniu, po czerwonej kartce dla Kravetsa (dwie żółte). Po tym zwycięstwie i remisie Szombierek Przemsza wskoczyła na drugą pozycję w tabeli.

Pierwszy raz groźniej pod bramką Sparty zrobiło się w 19 minucie, kiedy to Gielza próbował przelobować bramkarza przyjezdnych, a ten w ostatniej chwili przeniósł piłkę nad poprzeczką. Minutę później pierwszy na listę strzelców mógł wpisać się Ząbek, który zamykał akcję naszego zespołu, ale z kilku metrów dobił za słabo i golkiper gości wyłapał uderzenie. 60 sekund dalej to piłkarze z Lublińca pierwszy raz zagrozili bramce Boreckiego, ale ich strzał minął nasz słupek. W 25 min. dwójkową akcję przeprowadzili Fredyk i Ból – pierwszy podawał, drugi strzelał lecz wprost w bramkarza. Kilkadziesiąt sekund później Ból i Burczyk we dwójkę rozmontowali defensywę przyjezdnych, ale już wykończenie Bóla nie było już tak idealne i piłka powędrowała wysoko nad poprzeczką LKS-u z Lublińca. W 28 min. skontrowali goście, zawodnik Sparty wrzucił z prawej strony, a zamykający akcję napastnik uderzał głową i bardzo niewiele się pomylił, bo piłka centymetry minęła lewy słupek siewierskiego LKS-u. W 40 minucie ponownie zaatakowali goście, ale intuicyjnie przed „piątkę” wyszedł Borecki i pewnie zgarnął futbolówkę zawodnikowi Lublińca. W 43 minucie Gielza zakręcił obrońcą Sparty w ich szesnastce i został przy tym sfaulowany. Tradycyjnie już Sebastian podszedł do jedenastki, którą pewnie zamienił na gola dla Przemszy. 1-0. W doliczonym czasie gry jeszcze Burczyk miał jeszcze niezłą okazję, ale ponownie futbolówka po strzale zawodnika w czerwonej koszulce przeleciała nad poprzeczką.

Na drugą połowę siewierzanie weszli podbudowani golem do szatni i od razu przeszli do ataków. Najpierw Gielza w 50 min. próbował zaskoczyć bramkarza Sparty strzałem z główki lecz ten obronił. Minutę dalej Burczyk po zamieszaniu w „piątce” gości przejął futbolówkę, wykiwał bramkarza, ale ten jakimś cudem dalej wybronił uderzenie. Kilkanaście sekund dalej Gielza podał do „Burego”, ale jego strzał padł łupem bramkarza. W 58 minucie Sebastian Gielza już nie mógł się pomylić i po ładnej akcji całej drużyny, z kilkunastu metrów zdobył drugiego gola strzałem w prawy róg. Nie minęło siedem minut, a siewierzanie prowadzili już 3-0. Kolejna dobra wrzutka z prawej strony na piąty metr, tym razem Pająka, a tam Łukasz Ząbek wyprzedził obrońcę i głową skierował piłkę do siatki. W międzyczasie (75 min.) drugi żółty i w konsekwencji czerwony kartonik obejrzał gracz Sparty – Kravets i goście kończyli w „10”. W 80 minucie Sebastian Gielza skompletował hat-tricka. Prawą strona w pole karne przedarł się Pająk i wyłożył futbolówkę naszemu najlepszemu strzelcowi tej wiosny, a ten mając jedynie golkipera gości przed sobą pewnie umieścił piłkę w siatce. W 86′ Marcin Ból mógł wpisać się na listę strzelców, ale po wyłożeniu futbolówki przez Ząbka, uderzył z pierwszej piłki, ale wysoko nad bramką. Kropką nad „i” tego meczu była bramka wprowadzonego chwilę wcześniej Roberta Marynioka. W uliczkę podawał Gielza, a Robert strzałem po ziemi i w róg ustalił wynik spotkania na 5-0. Podopieczni trenerów Mosny i Oklejewskiego zrobili co mięli zrobić, a drużyna z Lublińca za bardzo im w tym nie przeszkadzała. Ważne 3 punkty zostają więc w Siewierzu, gdzie Przemsza nie przegrała od sześciu spotkań.

Ruch Radzionków wygrał swój mecz, a bytomskie Szombierki zremisowały i Przemsza wskoczyła na drugie miejsce w tabeli.

Przemsza: Borecki (85′ Tonia) – Setlak, Kapias, Świerczyński, Ząbek, Pająk (80′ Boryczka), Fredyk (75′ Wlaź), Pietrycha, Ból (85′ Maryniok), Gielza, Burczyk.