W meczu XVI kolejki Haiz IV ligi śląskiej gr. 1 Przemsza pokonała na własnym stadionie radzionkowski Ruch 1-0 (1-0). Było to pierwsze, od dawna oczekiwane, zwycięstwo w sezonie podopiecznych trenera Sobczaka w Siewierzu. Gola na wagę cennych 3 punktów zdobył Bartłomiej Bednarz w 24 minucie spotkania. Goście w drugiej odsłonie nie wykorzystali rzutu karnego – Boudguiga trafił w słupek. Było to ciekawe spotkanie toczone często w szybkim tempie.

Już w 2 minucie spotkania Piecuch mógł zdobyć prowadzenie dla Ruchu, ale jego mocny strzał niewiele minął spojenie naszej bramki. Dalej (10 min.) gracz Radzionkowa uderzył z głowy nad bramką po dośrodkowaniu z kornera. Cztery minuty później Borecki pewnie wybronił uderzenie zza pola karnego. W 18 min. zawodnik Ruchu upadł w naszym polu karnym i boczny arbiter zasygnalizował faul, jednak po konsultacji sędzia główny dzisiejszego meczu podyktował jedynie rzut sędziowski. W 23 minucie zobaczyliśmy pierwszy i groźniejszy atak naszego zespołu – w dobrej sytuacji Porochnicki niestety nie trafił w światło bramki uderzając z prawej strony pola karnego. W 24′ padł gol dla Przemszy po niemałym zamieszaniu. Zając będąc tyłem do bramki w polu karnym Ruchu wycofał futbolówkę na szesnasty metr, a tam Bednarz mocno i precyzyjnie umieścił piłkę w prawym rogu! W 30′ dobrą interwencją wykazał się Borecki broniąc strzał Kopcia. W 39 min. na uderzenie zdecydował się Psonka lecz było one niecelne. W pierwszej połowie więcej z gry mieli radzionkowianie, ale to LKS schodził do szatni z jednobramkowym prowadzeniem.

Druga odsłona rozpoczęła się od ataków „żółto-czarnych”. Wprowadzony po przerwie Boudguiga wprawdzie ulokował futbolówkę w naszej siatce (47 min.), ale boczny upatrzył się pozycji spalonej Amine’a. W 52 min. Bednarz w dobrej sytuacji przestrzelił, a kilkadziesiąt sekund później strzał Sobczyka zablokowali obrońcy Ruchu. W 59 minucie Borecki świetnie obronił uderzenie Piecucha, tak jak i kąśliwy strzał Kopcia pięć minut później. Po drugiej stronie boiska, na bramkę radzionkowian uderzali Psonka i Sobczyk, ale oba strzały pewnie wyłapał golkiper „Cidrów”. W 74′ w szesnastce gości upadł Zając, ale arbiter, mimo protestów siewierskiej ławki, nie podyktował „jedenastki”. Kilkadziesiąt sekund dalej w podobnej sytuacji po faulu na styku tym razem naszego pola karnego, sędzia główny po konsultacji z bocznym wskazał jednak na „wapno”. Do jedenastki podszedł Boudguiga i trafił w lewy słupek ! W 79 minucie Amine mógł zrehabilitować się za niestrzelonego karnego, ale jego dobre i mocne uderzenie jeszcze lepiej i z dużym refleksem nad poprzeczkę przeniósł Borecki. Pod koniec meczu niecelny strzał na bramkę Ruchu oddał Badora, a ostatnią, dobrą szansę na wyrównanie miał znowu Boudguiga, ale piłka po jego strzale z główki nieznacznie minęła nasz słupek. W ostatnich minutach spotkania, doświadczony Burczyk znakomicie przetrzymywał futbolówkę na połowie gości, w okolicach ich narożnika, zyskując cenne minuty. Ostatecznie sędzia w 90+5 minucie zakończył to ciekawe spotkanie. Zespół „Cidrów” miał więcej z gry, oddał więcej strzałów na bramkę, ale dziś skuteczniejsi byli nasi zawodnicy. Siewierski LKS zagrał mądrze taktycznie i z wielką determinacją.

Po tej wygranej siewierzanie wskoczyli na 9. pozycję w tabeli naszej grupy tuż za radzionkowskim Ruchem (ta sama ilość punktów). Do rozegrania został wyjazdowy mecz z jaworznicką Szczakowianką oraz zaległy z myszkowskim MKS-em w Siewierzu.

Przemsza: Borecki – Pałyga, Wolff, Dębski, Góralczyk, Burczyk, Bednarz (79. Mazerant), Psonka, Porochnicki (88. Grabowski), Sobczyk (69. Badora), Zając (90+3. Urbanowicz)

Zwycięstwo to zespół dedykuje Pawłowi Krzosowi z okazji narodzin córeczki. Gratulujemy!