Przemsza Siewierz poległa na własnym stadionie z Wartą Zawiercie 0-4 (0-1) w meczu X kolejki Zina IV ligi śląskiej gr. 1. Jak jeszcze pierwsza połowa sobotniego meczu była w miarę wyrównana, to już druga odsłona to totalna dominacja gości z Zawiercia. Znakomite spotkanie w zespole Warty rozegrał prawy skrzydłowy – Damian Adamiecki, który prócz trzech asyst dołożył bramkę. Siewierzanie też mieli swoje sytuacje, ale brakowało precyzji w wykończeniu.

Pierwszą, znakomitą bramkową sytuację w meczu mieli jednak nasi zawodnicy. W 7 minucie Porochnicki ograł dwóch zawodników na lewej stronie KP i przedarł się w ich pole karne. W niemałym zamieszaniu w piątce gości oddal strzał, ale piłka „zatańczyła” przed bramkarzem i obrońca wybił na rzut rożny. W 15 min., w pierwszej groźniejszej sytuacji przyjezdnych, Adamiecki wrzucił dokładną piłkę z prawej strony naszej szesnastki na piąty metr, a tam nadbiegający Pereira głową (po koźle) pokonał Boreckiego. W 20 min. ponownie Adamiecki dograł na głowę Wawocznego, ale ten niewiele się mylił. W 25 minucie kontuzji doznał Bajor, którego miejsce zajął Dębski, który również doznał urazu pod koniec pierwszej połowy i na druga już nie wyszedł. W 26′ Zając dośrodkował płasko z prawego skrzydła, wzdłuż piątki rywali, ale nasz zawodnik nie zdążył przeciąć podania. Minutę dalej, szykującego się do oddania strzału głową Zająca (kilka metrów przed bramką) uprzedził obrońca Warty i obaj zderzyli się głowami. W ciągu kilku dalszych minut goście dwukrotnie wykonywali stałe fragmenty sprzed naszej szesnastki – za pierwszym razem do dośrodkowania nie zdążył napastnik KP, a za drugim Adamiecki bezpośrednio próbował pokonać naszego bramkarza lecz piłka minęła lewy słupek. Minutę przed przerwą na bramkę uderzał Sobczyk, ale piłka po lekkim rykoszecie wyszła na róg.

Po zmianie stron „zielono-biało-zieloni” ostro zaatakowali. Już kilkanaście sekund po wznowieniu doskonałą okazję na gola miał Brazylijczyk Pereira, ale z kilku metrów, po strzale z głowy, spudłował ponad metr. W 55′ strzał „warciarzy” wybronił Borecki. W 57 min. mieliśmy szansę na wyrównanie bowiem po wrzutce Bednarza w pole karne gości, głową precyzyjnie pod porzeczkę uderzył Góralczyk, ale golkiper Warty intuicyjnie przeniósł piłkę nad poprzeczkę. W 58 min. po szybkiej kontrze prawą stroną przyjezdni wyszli na dwubramkowe prowadzenie. Ponownie w roli głównej Adamiecki, który precyzyjnie dograł na „drugi” słupek, a tam zamykający Mąka dopełnił formalności dokładając nogę i pokonał Boreckiego. W 69 min. bramkarza gości próbował pokonać Porochnicki lecz bez powodzenia. W 70 minucie meczu „zielono-biało-zieloni” powinni prowadzić już 3-0, ale będąc w przewadze liczebnej w naszej szesnastce ostatecznie „przekombinowali”. Dwie minuty potem strzał Wawocznego obronił „Boro”, ale w 75′ nasz golkiper już nie miał nic do powiedzenia przy precyzyjnym strzale po „długim rogu” Damiana Adamieckiego, będącego w sytuacji sam na sam. W 78 min. Burczyk oddał strzał głową, po wcześniejszej wrzutce z prawego skrzydła lecz trafił wprost w rękawice golkipera KP. Ostatnim akcentem tego meczu był gol z 86 minuty. Adamiecki dograł na szósty metr, tam Borecki jeszcze zdołał na niskim pułapie wybić piłkę, ale ta zaraz trafiła do niepilnowanego Pereiry, który nie zmarnował takiej okazji i zdobył czwartego gola dla Warty, a swojego drugiego w meczu. Warta w pełni  zasłużenie wywiozła 3 „oczka” z Siewierza.

Przemsza po dziewięciu meczach z 9 punktami na koncie i 12. miejscu. Nad strefą spadkową mamy jedynie dwa punkty przewagi, a jutro (niedziela, 27.09) swoje mecze grają jeszcze Szombierki i mikołowski AKS.

Przemsza: Borecki – Wolff, Bajor (25. Dębski, 46. Pawlik), Góralczyk, Pałyga, Sobczyk (57. Badora), Mazerant (86. Psonka), Bednarz, Porochnicki (80. Grabowski), Burczyk , Zając