Dopiero 5 grudnia oficjalnie zakończyła się runda jesienna sezonu 2020/2021 w grupie 1 Zina IV ligi śląskiej. Była to nieco dziwna runda, bowiem z powodu pandemii covid-19 nie odbyło się wiele spotkań w planowanym terminie i niektóre zespoły odrabiały zaległości końcem listopada, a nawet początkiem grudnia. Od 12. kolejki zgodnie z rozporządzeniem PRM trybuny mogły być zajęte jedynie w 25%, a już od kolejnej mecze rozgrywane były już bez udziału publiczności. Liga składa się z 17 drużyn (bez spadków w poprzednim), a do rozgrywek w naszej grupie nie przystąpiła Polonia Poraj (były klub naszego szkoleniowca) i rudzka Slavia.

Siewierski LKS w grudniu 2019 roku przejął Tomasz Sobczak, jednak z powodu odwołania rundy rewanżowej poprzedniego sezonu, oficjalnie w roli trenera zadebiutował dopiero w obecnym, meczem w Łaziskach Górnych. Przed startem rozgrywek siewierzanie rozegrali pięć test-meczów (cztery zwycięstwa, jedna porażka) gdzie prezentowali się bardzo dobrze i z wielkimi nadziejami przystępowaliśmy do nowego sezonu, który rozpoczął się nieco wcześniej niż zazwyczaj, bo już w ostatni weekend lipca. Do zespołu latem dołączyło ośmiu nowych zawodników (plus Stajer, Mazerant i  Góralczyk, którzy przyszli w przerwie zimowej), a z Przemszą pożegnali się m. in. Niesyto, Setlak i Tora – trzon drużyny z poprzednich lat. Kadra liczyła 21 zawodników, gdzie 1/3 z nich to młodzieżowcy.

Jak przed każdym sezonem apetyty były na pewno spore. Po cichu mówiono o miejscu w górnej części tabeli. Jak wyszło, sami widzimy –  13. miejsce i rok kończymy tuż nad strefą spadkową. Kolejny raz Przemsza potrafiła zmobilizować na mecze z teoretycznie lepszymi drużynami (np. ze Zniczem, Gwarkiem, Ruchem Radzionków czy Rakowem II lub AKS-em), ale równie często zdarzały nam się porażki/remisy z drużynami w naszym zasięgu (Myszków, Sarmacja, Śląsk, Szczakowianka czy nie wspominając o Dramie). Przede wszystkim styl gry, szczególnie w końcowej części sezonu, był daleki od tego, jaki prezentowali nasi zawodnicy na początku rundy (część kibiców rzekła, że nawet go nie było).

Co można zauważyć na pierwszy rzut oka, to to, że nie strzelaliśmy wielu bramek, a wręcz bardzo mało, bo tylko 15, a aż w połowie spotkań nie trafialiśmy do bramki rywali. Niemoc w ofensywie była widoczna już mniej więcej od 12. kolejki. Od 10 października „biało-czerwono-zieloni” w sześciu meczach zdobyli jedynie 4 gole (do porównania w dwóch meczach: z Polonią i RKS, zdobyliśmy ich 6). W ubiegłym sezonie, jesienią Przemsza nastrzelała ich 28. Strzelaniu bramek nie pomagało zmienne ustawienie ofensywy (często wymuszone), gdzie nie rzadko napastnicy wcielali się w rolę pomocników/skrzydłowych.

Bramek straciliśmy 24, a Borecki zachował czyste konto w 5 meczach (całkiem niezły wynik).

Drugą sprawą jest nasza katastrofalna postawa w meczach „u siebie” – tylko jedno zwycięstwo plus dwa remisy i ledwie 5 punktów na 24 możliwe. Na szczęście straty nadrabialiśmy na wyjazdach (14 pkt na 24 możliwe) gdzie też zdobyliśmy 3/4 ze strzelonych goli.

W tej rundzie kontuzje nie omijały naszej drużyny. Na samym początku sezonu urazu wyłączającego na dalszą część nabawił się środkowy obrońca Stajer. Dalej w trakcie trwania rundy kontuzję załapał skrzydłowy Morys, obrońca Bajor, pomocnik Krzos (oni już nie zagrali do końca) i środkowy obrońca Dębski, który na szczęście po absencji wrócił do gry.

Porównując poprzednie 4-ligowe rundy jesienne, kończyliśmy je następująco:

Sezon 2015/2016 – 16 pkt i 14. miejsce.
Sezon 2016/2017* – 27 pkt i 6. miejsce
Sezon 2017/2018 – 27 pkt i 3. miejsce
Sezon 2018/2019 – 20 pkt i 8. miejsce
Sezon 2019/2020 – 20 pkt i 7. miejsce
Sezon 2020/2021** – 19 pkt i 13. miejsce

* Osiemnasto-zespołowa grupa
** Siedemnasto-zespołowa grupa

Jak widać, była to jedna z najgorszych „jesieni” w sześcioletnich występach Przemszy na szczeblu czwartoligowym.


Przemsza zakończyła rundę na 13-stym miejscu, ale na nasze szczęście tabela jest dość spłaszczona i do 7-mego miejsca tracimy trzy „oczka”.

W I kolejce udaliśmy się do Łazisk Górnych. Wynik spotkania z tamtejszą Polonią już w 33 sekundzie otworzył Sobczyk lecz dalej to gospodarze przeważali i wyrównali przed przerwą. W drugiej połowie dobrze grający zespół LKS-u wyszedł na prowadzenie za sprawą gola Dębskiego (głową) i nawet czerwona kartka Zająca (dwie żółte) nie wpłynęła na dalszy przebieg meczu, a w końcówce trzeciego gola dla Przemszy dołożył Bednarz przypieczętowując nasze zwycięstwo 3-1.

W II serii gier na siewierskim stadionie zremisowaliśmy bezbramkowo z mikołowskim AKS-em po ciekawym meczu. Punkt LKS-owi jednak uratował Borecki broniąc rzut karny.

W III kolejce Przemsza zremisowała po ciężkim meczu 0-0 w Bytomiu z mistrzem naszej grupy z poprzedniego, skróconego sezonu, czyli Szombierkami. Po trzech rozegranych meczach plasowaliśmy się na 6. pozycji z 5 punktami i bez porażki.

W IV serii gier „biało-czerwono-zieloni” ponieśli pierwszą porażkę. Zostaliśmy rozbici w Siewierzu 1-5 przez znakomicie grającą kosztowską Unię, a honorowe trafieni LKS-owi dał Burczyk, dobijając swoje uderzenie z jedenastu metrów.

W V kolejce nasz zespół pauzował, a w kolejnej ulegliśmy na naszym stadionie dąbrowskiej Unii. Goście jako pierwsi wyszli na prowadzenie lecz jeszcze przed przerwą wyrównał Porochnicki, a na początku drugiej na prowadzenie wyprowadził nas Zając. Niestety w ostatnim kwadransie popełniliśmy błędy w obronie i zespół Unii w przeciągu kilku minut dwukrotnie znalazł drogę do naszej bramki. Ostatecznie przegraliśmy 2-3.

W VII serii gier Przemsza po dwóch porażkach w końcu zwyciężyła. Pokonaliśmy faworyzowany Znicz Kłobuck w Kamyku 2-1 po bramkach Bajora oraz Zająca i całkiem niezłym spotkaniu.

W VIII kolejce w Siewierzu po dobrym spotkaniu zremisowaliśmy 0-0 z ówczesnym wiceliderem tabeli Rakowem II Częstochowa. Niestety z powodu licznych kontuzji nie oglądaliśmy już kilku podstawowych zawodników, co jak się potem okazało, miało ogromny wpływ na dalsze rozgrywki.

W IX kolejce osłabiony LKS niestety uległ w Świętochłowicach miejscowemu Śląskowi 0-1 po słabym spotkaniu. Przemsza po tamtym meczu plasowała się  jeszcze na 11. miejscu w lidze, ale dalej obserwowaliśmy już tylko spadek w dół tabeli.

W X kolejce podejmowaliśmy w derbach zawierciańską Wartę i liczyliśmy po cichu na pierwsze domowe zwycięstwo. Goście, będący w czubie tabeli, jednak szybko sprowadzili nas na ziemię. W drugiej odsłonie zagrali koncertowo i pokonali podopiecznych trenera Sobczaka aż 0-4.

Tydzień później siewierzanie odnieśli wyjazdowe i bardzo ważne zwycięstwo. Bez kilku kontuzjowanych zawodników pokonaliśmy w Będzinie-Grodźcu będący w dołku RKS 3-1 po golach Porochnickiego, Bednarza i Zająca z karnego, a po jedenastej kolejce plasowaliśmy się na 12. pozycji w lidze.

W XII kolejce siewierzanie (w dość rezerwowym składzie) podejmowali będzińską Sarmację. Słaba druga połowa w naszym wykonaniu, dwa szybkie gole „Sarmatów” i to goście wywieźli 3 punkty po zwycięstwie 0-2.

XIII seria gier okazała się jednak szczęśliwa. W Knurowie na sztucznej nawierzchni pokonaliśmy będącego w czołówce ornontowickiego Gwarka 2-1 po dwóch bramkach Zająca, choć do ostatnich sekund drżeliśmy o wynik. Kolejne wyjazdowe zwycięstwo lecz w tabeli dalej 12. miejsce.

W XIV kolejce mieliśmy się zmierzyć z myszkowskim MKS-em lecz spotkanie zostało odwołane z powodu kwarantanny graczy z Myszkowa.

W XV serii (mecz w Radzionkowie na sztucznym boisku) siewierzanie zmierzyli się z ostatnią w tabeli Dramą Zbrosławice. Mecz zakończył się „tylko” bezbramkowym remisem, ale to „gospodarze” konstruowali więcej podbramkowych sytuacji.

Dopiero w XVI kolejce podopieczni trenera Sobczaka odnieśli pierwsze, wyczekiwane i jak się potem okazało, jedyne domowe zwycięstwo. Pokonaliśmy 1-0 radzionkowskie „Cidry” po golu Bednarza, ale też przy dużym szczęściu bowiem goście nie wykorzystali rzutu karnego.

W XVII kolejce udaliśmy się do Jaworzna na mecz ze Szczakowianką. Oba zespoły były w podobnym położeniu w tabeli i potrzebowały punktów aby poprawić słabe pozycje. Gospodarze wywiązali się lepiej z zadania pewnie pokonując LKS 3-1, a jedynego gola dla Przemszy zdobył Burczyk.

21 listopada odbyło się zaległe spotkanie z 14. kolejki. Do Siewierza przyjechał MKS Myszków (odrabiający jedno z kilku spotkań) i zasłużenie pokonał bardzo słabo prezentujący się LKS. Przemsza po tamtym meczu spadła na 13. lokatę.


STATYSTYKI – PRZEMSZA SIEWIERZ

Przemsza Siewierz w szesnastu meczach rundy zdobyła 19 punktów na co składa się 5 zwycięstw (31%), 4 remisy (25%) i 7 porażek (44%).

W meczach w Siewierzu zdobyliśmy jedynie 5 punktów (26% wszystkich zdobytych) w ośmiu meczach – jedno zwycięstwo, dwa remisy i pięć porażek. Spośród wszystkich drużyn naszej grupy plasujemy się na ostatnim miejscu jeśli chodzi o zdobycz punktową na własnym obiekcie.
W meczach wyjazdowych szło nam znacznie lepiej – 14 „oczek” (74%) zdobytych w ośmiu spotkaniach – cztery wygrane, po dwa remisy i porażki. Tutaj wysokie 5-te miejsce w tabeli „wyjazdy”.

W całej rundzie strzeliliśmy jedynie 15 goli (mniej w lidze jedynie RKS – 14) co daje 0,93 gola/mecz i straciliśmy ich 24, co daje 1,5 straconego gola/mecz. W meczach przy Sportowej 1 zdobyliśmy jedynie 4 gole tracąc aż 16, a w meczach na obcych boiskach strzeliliśmy ich 11 tracąc 8.

bz

bs

*w 5. kolejce Przemsza pauzowała
** w 14. odwołany mecz z Myszkowem

Najwięcej bramek dla LKS-u w rundzie zdobył Amadeusz Zając – 5. Dalej Bednarz – 3, Porochnicki i Burczyk – 2, Sobczyk, Bajor, Dębski po 1.

Najczęściej przy bramkach asystował Bartłomiej Bednarz – 3 razy. Dalej Porochnicki 2 razy, a po 1 asyście mają Zając i Pałyga.

Najwięcej żółtych kartek w rundzie obejrzał Mazerant i Zającpo 5. Burczyk i Porochnicki mają na koncie 4 żółte kartoniki, Bednarz 3, Pałyga, Dębski, Pawlik i Badora po 2, a jedną Borecki, Psonka, Krzos, Sobczyk, Bajor, Grabowski i Morys.

We wszystkich jesiennych spotkaniach zagrał Michał Borecki. Najwięcej spotkań dalej mają: Zając, Mazerant, Burczyk, Porochnicki, Bednarz, Badora – po 15, Pałyga i Sobczyk 14 występów, Psonka 13, Góralczyk 12, Dębski 11 (kontuzja), Grabowski 8, po 7 Pawlik i Bajor (kontuzja), Krzos 6 (ale kontuzja), 5 meczów zagrał Urbanowicz, 4 Morys (kontuzja), 2 Stajer (kontuzja), ani jednego rezerwowy bramkarz Dróżdż.

Najwięcej minut na boisku:
Borecki (1440), Zając (1349), Wolff (1329), Bednarz (1314), Pałyga (1241), Burczyk (1233), Porochnicki (1104), Mazerant (1010), Góralczyk (1009), Dębski (915), Badora (865), Psonka (740), Pawlik (591), Sobczyk (585), Bajor (386), Morys (300), Stajer (180), Krzos (167), Grabowski (65), Urbanowicz (18), Dróżdż (0).

Najczęściej zmienianym graczem był Sobczyk, natomiast najczęściej zmieniał Badora.

pięciu meczach Borecki zachował czyste konto.
Aż w ośmiu spotkaniach (połowa) nie strzeliliśmy gola.

Najwyższe porażki: 1-5 z Unią Kosztowy, 0-4 z Wartą Zawiercie.
Najwyższe zwycięstwo: 3-1 z Polonią Łaziska Górne i RKS Grodziec.
Czterokrotnie spotkania kończyliśmy z rezultatem 0-0.

Najdłuższa seria bez porażki to 3 mecze: Gwarek (Z), Drama (R), Ruch (Z) oraz Polonia (Z), Mikołów (R) i Szombierki (R).
Najdłuższa seria bez zwycięstwa to 4 mecze: Mikołów (R), Szombierki (R), Kosztowy (P), Unia DG (P).
Wszystkie siedemnaście kolejek: Z, R, R, P, pauza, P, Z, R, P, P, Z, P, Z, odwołany, R, Z, P, P (odrobiony)

A tak przedstawiała się nasza pozycja w ligowej tabeli w przeciągu całej rundy jesiennej – 17 kolejek plus zaległe.

miejsca


PUCHAR POLSKI – PODOKRĘG SOSNOWIEC

Siewierzanie w pucharowych rozgrywkach na szczeblu podokręgu doszli do 1/4 finału. W I rundzie pokonaliśmy czwartoligowy RKS w Będzinie-Grodźcu 3-1 (gole Dębskiego, Zająca i Pawlika), a w kolejnej zespół z okręgówki czyli Źródło Kromołów 4-1 (gole: Morys, Burczyk, Bednarz i Urbanowicz). W ćwierćfinale musieliśmy uznać wyższość 4-ligowej Szczakowianki po porażce w Jaworznie 2-3 (gole LKS: Burczyk i Badora).


STATYSTYKI – LIGA

Mistrzem jesieni w naszej grupie została Unia Kosztowy z dorobkiem 34 punktów i bilansem meczowym 11-1-4. Wiceliderem grupy jest Warta Zawiercie z 32 punktami (bilans 9-5-2), a na najniższym stopniu podium na koniec roku uplasowała się Unia Dąbrowa Górnicza również z 32 punktami (bilans meczowy 10-2-4), ale z gorszym bilansem bezpośrednim z Wartą.

Dalej za podium, z punktem straty do 2. i 3. miejsca, rezerwy Rakowa Częstochowa (31 pkt, 9-4-3), a na piątym, wysokim miejscu Gwarek Ornontowice (27 pkt, 8-3-5). Na szóstym miejscu jesień ostatecznie zakończył radzionkowski Ruch (26 pkt, 8-2-6).

Siódma pozycja dla beniaminka – Szczakowianki (22 pkt, 6-4-6), ale tu strata do czołówki już 10-cio punktowa, a tabela od tego momentu jest na tyle spłaszczona, że nad barażowym, 14. miejscem tylko 4 punkty przewagi. Dalej odpowiednio AKS Mikołów (21 pkt), Znicz Kłobuck (21 pkt), który w trakcie sezonu opuścił najlepszy strzelec – Wojtyra, a za nimi Szombierki Bytom (21 pkt), które zaczęły fatalnie, ale końcówkę  pod wodzą nowego szkoleniowca miały dobrą. Na jedenastym Śląsk Świętochłowice (19 pkt), który w trakcie sezonu też zmienił trenera, przed nami Sarmacja Będzin (19 pkt). Mimo że te dwie ostatnie zespoły mają tyle samo pkt co Przemsza, mamy z nimi ujemny bilans meczów bezpośrednich (porażki z obiema).

Na miejscu barażowym ostatecznie łaziska Polonia (18 pkt)*, a w strefie spadkowej myszkowski MKS (16 pkt)*, Drama Zbrosławice (11 pkt) i RKS Grodziec (6 pkt).
*bezpośredni mecz pomiędzy Polonią a Myszkowem został przeniesiony na marzec 2021.

90mintabela

Źródło: 90minut.pl

Najwięcej zwycięstw w lidze odniósł zespół Unii Kosztowy – 11, dalej Unii Dąbrowa G. – 10 oraz Warty i Rakowa II – po 9.
Najwięcej porażek w rozgrywkach poniósł grodziecki RKS – 12 i Drama – 9.

Najwięcej bramek strzeliła kosztowska Unia – 38 i zawierciańska Warta – 37.
Najwięcej goli stracili gracze z Grodźca – 44, Polonii Łaziska G. – 36 oraz Dramy – 34.
Najmniej w rundzie jesiennej straciły zespoły Rakowa (10) oraz Warty i Mikołowa (14).
Najmniej bramek zdobyli gracze RKS-u (14), Przemszy (15) i Mikołowa (17).

Najlepiej „u siebie” grała dąbrowska Unia – 19 pkt w 8 meczach. Dalej Ruch – 18 pkt w 7 meczach i Raków II – 17 pkt w 7 meczach.
Najgorszą „domową” drużyną Przemsza – 5 pkt w 8 meczach, potem RKS – 7 pkt w 9 meczach i Drama 8 pkt w 9 spotkaniach.

Najlepszym „wyjazdowym” zespołem był zespół z Kosztów – 21 pkt w 9 meczach.
Najgorzej na wyjeździe radził sobie RKS – 1 pkt w 6 meczach i Drama 3 pkt w 7 meczach.

Warta i częstochowski Raków nie przegrały żadnego meczu na własnym stadionie.
Drama i RKS nie wygrały żadnego meczu wyjazdowego.

Statystyki z całej rundy:liganettabele

Źródło: liga.net.pl