W słabym stylu zakończyli rundę jesienną podopieczni trenera Sobczaka. W zaległym spotkaniu XIV kolejki Haiz IV ligi śląskiej grupy 1 przegrali na własnym stadionie z MKS-em Myszków 0-2 (0-0). Tym samym 2020 rok kończymy z 19 punktami na koncie i bilansem pięciu zwycięstw, czterech remisów i siedmiu porażek. Siewierzanie zdobyli przez całą rundę jedynie 15 bramek (gorzej tylko RKS – 14), tracąc 24. Jesteśmy najgorszą drużyną w lidze pod względem spotkań „domowych” – tylko 5 punktów zdobytych w ośmiu meczach. Na podsumowanie rundy przyjdzie jeszcze czas.

Pierwsza odsłona sobotniego meczu raczej wyrównana. Żadna ze stron nie wyklarowała sobie 100-procentowej sytuacji na gola. Pierwszy kwadrans gry to lepsza postawa myszkowian – w 13 minucie oddali niecelny strzał z główki. Po 20 minucie siewierzanie siewierzanie nieco podkręcili tempo. Z dystansu uderzał Burczyk, lecz troszkę za słabo i golkiper MKS przeniósł futbolówkę nad poprzeczkę. W 28 min. zobaczyliśmy dwie składne akcje (nieliczne w tym spotkaniu) „biało-czerwono-zielonych”. Najpierw po dośrodkowaniu z lewej strony na drugi słupek akcję strzałem z ostrego kąta zakończył Porochnicki, ale myszkowski bramkarz zdołał wybronić kolanami. Kilkadziesiąt sekund dalej, dokładna wrzutka tym razem z prawej strony boiska w pole karne myszkowian, a tam akcję zamyka Zając. Niestety w ostatniej chwili tor piłki przerywa obrońca.

W drugich 45-minutach meczu kontrolę nad spotkaniem miała drużyna przyjezdna. Nasze akcje ofensywne kończyły się pod szesnastką „niebiesko-białych”, brakowało ostatniego, dokładnego podania. Jedyne ‚zagrożenie’ stwarzaliśmy po stałych fragmentach, ale i takich sytuacjach obrona MKS-u nie pozwalała na wiele. Osamotniony w ataku Zając nie miał praktycznie możliwości do oddania strzału na bramkę rywali, a w drugiej odsłonie Przemsza chyba nawet takiego nie oddała. Myszkowianie przeważali w posiadaniu piłki, gra toczyła się raczej w środku pola i na naszej połówce. W 62 minucie po stałym fragmencie gry dla Myszkowa straciliśmy pierwszą bramkę. Dokładne dośrodkowanie z prawej strony naszego pola karnego na głowę Stankiewicza i ten, mimo asysty naszej obrony, lokuje futbolówkę w prawym dolnym rogu obok interweniującego Boreckiego. W ostatnich dziesięciu minutach spotkania siewierzanie rzucili niemalże wszystkie siły do ataku, a zespół MKS-u postawił na obronę wyniku i na szybkie kontry. W 87 min. Przemsza wykonywała rzut rożny lecz myszkowianie wybili piłkę, którą przed linią środkową przejął gracz Myszkowa –  Marek. Na pełnej szybkości ograł naszego golkipera, ustawionego bardzo wysoko, na środku boiska i po samotnym rajdzie ulokował futbolówkę do pustej bramki ustalając wynik meczu na 0-2.

Było to bardzo słabe spotkanie w wykonaniu „biało-czerwono-zielonych”. Nie mieliśmy za wiele argumentów w ofensywie. Drużyna Myszkowa natomiast wykorzystała swoje. Przemsza kończy rundę jesienną i rok z porażką. Na chwilę obecną plasujemy się na 13. miejscu, a przypominamy, iż w tym sezonie spadają zespoły z miejsc 15-17, a 14. lokata to miejsce barażowe. Do rozegrania w naszej grupie pozostało kilka zaległych spotkań. Szczególnie czekamy na to, co zrobią w nich drużyny za naszymi plecami, tj. Polonii Łaziska Górne (dwa mecze do rozegrania) i Myszkowa (trzy mecze) i od nich zależeć będzie nasze ostateczne miejsce przed rundą rewanżową. W najczarniejszym scenariuszu rok zakończymy na miejscu spadkowym lub barażowym.

Przemsza: Borecki – Pałyga, Dębski, Wolff, Góralczyk, Burczyk, Mazerant (57. Psonka), Bednarz, Porochnicki (90. Urbanowicz), Sobczyk (64. Badora), Zając.