Piłkarze Przemszy Siewierz zremisowali z Szombierkami Bytom na ich terenie 3-3 (2-0) w meczu XII kolejki IV ligi śląskiej. Dotychczasowy lider gr. 1 prowadził już z LKS-em 3-0, ale ambitnie grająca Przemsza w ostatnich niemal dwudziestu minutach zdobyła trzy gole i doprowadziła do remisu! W pierwszej połowie na listę strzelców wpisali się Terbalyan (11 min.) i Hołoś (13 min.). Na początku drugiej gospodarze podwyższyli na 3-0 (Moritz, 59 min.) i nic nie wskazywało na to, że Przemsza jest jeszcze w stanie powalczyć tego dnia. A jednak. W 67 min. pierwszego gola zdobył Burczyk, a w 74 min. kontaktową bramkę strzelił Zając. Na kilka minut przed zakończeniem spotkania (85 min.) do remisu doprowadził „Bury” i podopieczni trenera Oklejewskiego wywieźli z gorącego terenu cenny punkt. Swoje spotkanie wygrała ekipa Unii Kosztowy i została liderem rozgrywek (ta sama ilość punktów co bytomianie lecz lepszy bilans bramkowy).

Gospodarze z dużym animuszem ruszyli do ataków. Na samym początku meczu Moritz uderzał na bramkę pilnowaną przez Gniełkę, a ten przeniósł piłkę nad poprzeczką. Niestety w 11 minucie bytomianie objęli prowadzenie. Nasz były zawodnik, Roma Terbalyan, otrzymał futbolówkę na szesnastym metrze, uderzył po rogu i umieścił piłkę w siatce. Jeszcze dobrze nie otrząsnęliśmy się po tej bramce, a już dwie minuty dalej Hołoś podwyższył na 2-0 uderzając z ok. 5 metrów. Siewierzanie nie mieli żadnych argumentów aby przeciwstawić się ofensywnie grającym gospodarzom. Dopiero w okolicy 25 minuty pierwszy groźny strzał z dystansu na bramkę GKS-u oddał Burczyk, ale golkiper bytomian wybronił.

W drugiej połowie nasza drużyna nieco się „obudziła”. Sygnał do ataków dał Zając, który w 55 min. uderzał z ostrego kąta po długim rogu lecz niewiele się pomylił. Niestety cztery minuty dalej to Szombierki zdobyły trzecią bramkę. Po wyrzucie z autu w naszą szesnastkę, futbolówkę przejął Moritz i z niedużej odległości uderzył nie do obrony. Trzybramkowa przewaga gospodarzy, niemal pół godziny do końca spotkania i niejedna ekipa pewnie złożyła by już broń. W 67 minucie iskierkę nadziei dał Burczyk – wrzutka z bocznej strefy wprowadzonego Sawickiego w pole karne miejscowych, Łukasz uderzył piłkę głową, która lobem wpadła pod poprzeczkę GKS-u. Kilka minut dalej kolejna oskrzydlająca akcja siewierzan. Dogranie Sawickiego w pole karne Szombierek przechodzi wzdłuż „piątki” gospodarzy, ale całą akcję zamyka Setlak, który dogrywa głową w środek, a tam Zając pakuje futbolówkę do siatki. Straty zmniejszone, a do końca jeszcze kilkanaście minut. Oba zespoły atakowały na przemian. W międzyczasie dobrą okazję po stronie gospodarzy miał Kaiser, ale w dogodnej sytuacji na szczęście się pomylił. Gdy mecz dobiegał do końca „Biało-czerwono-zieloni” wyprowadzili „zabójczy cios”. W 85 min. ponownie w głównych rolach ponownie Sawiacki i Burczyk. Ten pierwszy zagrywa płasko do tego drugiego i „Bury” z bliska daje wyrównanie! To, co było niemożliwe, stało się faktem. Szaleńcza pogoń opłaciła się i w nagrodę do Siewierza przywozimy jeden, ale cenny punkcik. Był to piąty mecz z rzędu bez porażki, ale mimo remisu spadamy nieznacznie w tabeli, na 9. pozycję.

Trener Oklejewski po meczu:

Mecz nie ułożył się dla nas dobrze. Po pierwszym kwadransie przegrywaliśmy 2-0. Była szansa na bramkę kontaktową, ale po rzucie różnym Szombierski minimalnie spudłował strzelając głową. Pierwsza połowa zdecydowanie dla Szombierek. Byli szybsi, grali dokładniej i stwarzali sporo sytuacji podbramkowych. Druga połowa to już zupełnie inny obraz gry. Od początku zaczęliśmy dobrze. Graliśmy agresywnie w odbiorze i poprawiliśmy dokładność. Przełożyło się to na lepszą jakość rozegrania i akcje zaczęły się zazębiać. Po kwadransie tracimy jednak trzecią bramkę i wydaje się, że już jest po meczu. Nic bardziej mylnego. Dośrodkowanie wprowadzonego Sawickiego na bramkę zamienia Burczyk. Kontaktową bramkę strzelamy znowu po akcji zainicjowanej przez Sawickiego, który wrzuca piłkę na głowę Setlaka, a ten zgrywa ją do Zająca i robi się 3-2. Parę minut później Sawicki płasko zagrywa w pole karne i Burczyk strzałem od poprzeczki wyrównuje. Remis 3-3 jest wynikiem sprawiedliwym. Pokazaliśmy charakter i naprawdę dobrą grę w drugiej połowie. Szkoda straconych bramek bo straciliśmy je w sposób bardzo prosty ale koniec końców trzeba uszanować remis na boisku lidera.
 Przemsza: Gniełka – Wilk D. (46. Bednarz), Szombierski, Repa, Setlak, Morys (59. Sawicki), Krzos, Wilk T., Sikora (46. Sobczyk), Burczyk, Zając

FOTO: szombierkibytom.com/Sebastan Pfajfer