MKS-LKSPrzemsza Siewierz wygrała swój drugi mecz w sezonie, tym razem w Sławkowie z miejscowym MKS-em aż 5-1 (1-1). Mimo, że to siewierzanie jako pierwsi stracili gola, jeszcze przed przerwą wyrównał Łukasz Kut. Po zmianie stron na prowadzenie wyprowadził nas Daniel Tukaj, na 3-1 podwyższył ponownie Kut, a przeciwników w końcówce dwukrotnie dobił niezawodny rezerwowy Paweł Hajduk.

Początek spotkania od pierwszych minut był dość wyrównany. Zarówno MKS jak i LKS próbowały swoich sił w strzałach z dystansu. Po kilkunastu minutach przewagę uzyskiwała nasza drużyna, a różnice robili skrzydłowi Kut i Szostek – coraz więcej oskrzydlających akcji lecz brakowało wykończenia. Niestety mimo optycznej przewagi to gospodarze wyszli na prowadzenie. Po naszym błędzie i stracie przy linii bocznej sławkowianie w 23 minucie przeprowadzili kontrę, po której wbili futbolówkę do naszej bramki. Ta bramka podziałała na nas jak płachta na byka i niespełna trzech minut potrzebował Łukasz Kut aby pięknym strzałem z około 18 metrów w długi róg pokonać bramkarza MKS-u. Przemsza jeszcze próbowała zdobyć gola, ale wynik do przerwy już nie uległ zmianie. W pierwszych minutach drugiej połowy zobaczyliśmy obraz z początku spotkania – wyrównana walka, ale bez efektów z jednej tak i drugiej strony. Jednak w 55 minucie „biało-czerwono-zieloni” wyszli na prowadzenie. Po dośrodkowaniu Marcina Marko z kornera najprzytomniej w polu karnym zachował się Daniel Tukaj, który głową skierował piłkę do siatki MKS-u. Od tej pory mecz zaczął robić się bardzo ostry, widać było nerwowość u zawodników obydwu zespołów, a sędzia pokazał kilka żółtych kartoników. Od 65 minuty Przemsza już zaczęła dominować na boisku i na listę strzelców wpisał się ponownie, po zamieszaniu w polu karnym, Kut. Końcówka spotkania należała do siewierzan, a dokładniej do Pawła Hajduka (pojawił się na boisku w 66 minucie), który najpierw zdobył bramkę głową w 77 minucie po dośrodkowaniu Marko z rzutu rożnego i w 85 minucie kiedy to w sytuacji sam na sam technicznym uderzeniem przerzucił piłkę nad wychodzącym bramkarzem Sławkowa. Nasi piłkarze oddali jeszcze kilka strzałów w światło bramki MKS-u w ostatnich minutach meczu, ale na posterunku był golkiper gospodarzy. Po tej wygranej i korzystnych wynikach w innych spotkaniach Przemsza awansowała na 1. miejsce w tabeli LO gr. IV.

Przemsza: Wolan – Pająk, Renner, Will, Majchrowski, Szostek (60 min. Piskuń), Colik, Marko, Kut, Jędrowski (66 min. Hajduk), Tukaj.

MKS: Kozicki – Śliwka, Pastuszak, Latos, Zdeb – Chromy (84 min. Kozibąk), Bereska (73 min. Sobierajski), Jasiński, Szastak, Jankowski – Krzywdziński.

W pozostałych meczach II kolejki Warta niespodziewanie uległa Silesii w Miechowicach aż 1-4, a były czwartoligowiec, Zagłębiak, „rozjechał” rezerwy Polonii aż 10-0 (Polonia przyjechała na mecz w 11-sto osobowym składzie). Poza tym drugie zwycięstwo odnotowała Siemianowiczanka pokonując 4-1 Sokół Orzech oraz Strażak, wygrywając z Odrą Miasteczko Śl. 2-1. ŁKS uległ Tęczy 0-2, Cyklon zdobył pierwszy punkt po remisie z Orłem Białym 2-2, a Pionier doznał drugiej porażki 1-2, tym razem z Orłem Nakło Śl.