Piłkarze Przemszy pokonali na własnym stadionie Sokoła z Orzecha 6-2 (5-1) w ramach XXV kolejki V ligi. Na listę strzelców w sobotnim spotkaniu wpisali się Kamil Szostek (34′) , Łukasz Kluz (40′), Łukasz Molek (25′) i niezawodny Daniel Tukaj aż trzy razy (9′, 18′ 61′-k.). Od 17 minuty podopieczni Rafała Lisa grali w przewadze jednego zawodnika bowiem „czerwień” za rękę za polem karnym otrzymał bramkarz przyjezdnych. Był to 13-sty mecz Przemszy bez porażki!

Wynik spotkania już kilkadziesiąt sekund po rozpoczęciu mógł zmienić Dawid Colik, ale niewiele się mylił po strzale z okolic jedenastego metra. Kolejne kilka minut Przemsza atakowała i miała przewagę. Najpierw Tukaj w dobrej sytuacji, po uderzeniu głową z kilku metrów trafił wprost w golkipera Sokoła. W 9′ już jednak się nie mylił – dostał fantastyczne, kilkudziesięciometrowe podanie od kapitana Marcina Marko, na pełnym biegu przyjął futbolówkę i przed polem karnym przelobował wychodzącego z bramki bramkarza z Orzecha otwierając wynik. W 17 minucie goście dostali kolejny cios. Bramkarz Sokoła zagrał ręką przed swoim polem karnym ratując się przed szybką kontrą. Arbiter główny nie miał wątpliwości i pokazał czerwony kartonik. Ponieważ drużyna z Orzecha przyjechała bez rezerwowego golkipera między słupkami stanął obrońca. Minutę później, metr za linią pola karnego, Daniel Tukaj wykonywał rzut wolny z miejsca gdzie bramkarz zagrał piłkę ręką. Uderzył mocno, w róg bramkarza i podwyższył na 2-0. W 22 minucie Tukaj mógł skompletować klasycznego hat-tricka, ale niewiele się mylił. Nie mylił się za to trzy minuty później Łukasz Molek, który wykończył strzałem w róg akcję całej drużyny. W 33 minucie Szostek stanął przed szansa zdobycia bramki, ale dobrą interwencją popisał się „bramkarz” Sokoła. Niestety dla golkipera z Orzecha kilkadziesiąt sekund później Kamil się już nie mylił, zamykając i wykańczając akcję zespołu. W 40′ swoją debiutancką bramkę w Przemszy zdobył Łukasz Kluz uderzając mocno pod poprzeczkę. Na minutę przed przerwą kontaktowego gola zdobyli przyjezdni chyba po pierwszej groźniejszej akcji. Dominacja naszego zespołu w pierwszej odsłonie była bezapelacyjna.

W drugiej połowie nasi piłkarze nieco zwolnili tempo. Trener Lis dał szansę gry zmiennikom i młodzieżowcom. W 61 minucie sędzia podyktował jedenastkę dla siewierzan za rękę w polu karnym. Do karnego podszedł „Tuki” i bez problemów pokonał bramkarza Sokoła kompletując hat-tricka tym samym zrównując się bramkami z najlepszymi strzelcami ligi – Mąką i Stępniem – 22 gole. Dwie minuty później, wprowadzony Tadeusz Tyc, trafił w słupek po zamieszaniu w polu karnym gości. W 72′ tym razem to przyjezdni dostali karnego, po faulu, którego również pewnie wykończyli zmniejszając rozmiary porażki. Pod koniec spotkania na bramkę uderzali jeszcze Tyc i Tukaj, ale bez powodzenia. Spotkanie zakończyło się więc wynikiem 6-2. Duży wpływ na ten wynik miała zapewne czerwona kartka dla Sokoła, ale nasza drużyna już w pierwszej połowie „wygrała” spotkanie, kontrolując je w drugiej. Ponieważ Tęcza wygrała swoje spotkanie w derbach Dąbrowy, nasza strata dalej wynosi trzy „oczka”. We wtorek Warta. WierzyMY.

TYLKO PRZEMSZA

Przemsza: Matyjaszczyk – Marko, Will, Renner, Tora, Majchrowski (53′ Tyc), Molek (62′ Zimończyk), Colik, Kluz, Szostek (73′ Kut), Tukaj.