Przemsza Siewierz zdobyła cenne trzy punkty w wyjazdowym spotkaniu IV kolejki Klasy Okręgowej wygrywając w Bytomiu z ŁKS-em Łagiewniki aż 5-1 (2-0). W tym spotkaniu zobaczyliśmy niemal wszystko: dwie poprzeczki, dwa słupki, czerwoną kartkę, rzut karny, nieuznany gol i kontuzję bramkarza. Po pierwszej połowie siewierzanie prowadzili 2-0 po bramkach Kamila SzostkaDaniela Tukaja choć zobaczyliśmy festiwal nieskuteczności, a wynik powinien być dużo wyższy ponieważ m.in. Szostek nie wykorzystał rzutu karnego. W drugiej połowie Przemsza zagrała skuteczniej wbijając jeszcze trzy bramki autorstwa Dawida Colika, Krzysztofa Rennera i ponownie Szostka w czym pomogła również czerwona kartka dla gracza ŁKS-u.

Na początku spotkania kilka razy z dystansu próbowali uderzać miejscowi lecz ich strzały wędrowały daleko od bramki strzeżonej przez Wolana. W 9 minucie szybko lewą stroną popędził Daniel Tukaj i już z pola karnego oddał strzał po ziemi, ale niestety futbolówka trafiła w słupek! Cztery minuty później to gospodarze dośrodkowywali z lewej strony w naszą szesnastkę, a napastnik ŁKS-u oddał mocny strzał prosto w „okienko” naszej bramki, ale Piotrek Wolan pięknie wyciągnął to uderzenie. W 19 minucie Piotr Piskuń odebrał piłkę lewemu obrońcy Łagiewnik i wbiegł z nią w pole karne. Tam dostrzegł wychodzącego na „piąty” metr Kamila Szostka i dograł mu wprost na nogę, a Kamil pewnie wbił futbolówkę obok interweniującego bramkarza. Dwie minuty później zza szesnastu metrów uderzał Kut, ale piłka minęła lewy słupek. W 22 minucie jeden z obrońców bytomskiego klubu zagrał piłkę ręką w polu karnym i sędzia podyktował „jedenastkę”. Do karnego podszedł Szostek i mocnym strzałem trafił w … poprzeczkę! Piłka odbiła się od ziemi i wyszła w pole, gdzie przejął ją Tukaj i strzelił gola. Niestety arbiter nie uznał bramki dopatrując się chyba faulu naszego zawodnika. Od tego momentu na gra na murawie wyrównała się, ale do końcówki pierwszej połowy. Najpierw w 43 minucie podczas wybijania „piątki” Piotr Wolan doznał kontuzji i jego miejsce między słupkami, pierwszy raz w sezonie, zajął Maciek Matyjaszczyk. W 45 minucie ładną akcję ponownie przeprowadził Kamil Szostek, który przedarł się lewą stroną w pole karne gospodarzy i oddał mocny strzał po ziemi, który trafił ponownie w słupek, a nadbiegający Paweł Hajduk dobił uderzenie, ale z dwóch metrów trafił w poprzeczkę! Co się odwlecze to nie uciecze i w drugiej minucie doliczonego czasu Daniel Tukaj w końcu podwyższył na 2-0. Dostał piłkę tuż za linią szesnastego metra będąc tyłem do bramki i mimo asysty obrońcy zdołał się obrócić w miejscu oddał mocny strzał, który wylądował tuż przy słupku. Chwilę później sędzia zakończył tę emocjonującą połowę. Pierwsze kilkanaście minut drugiej odsłony wyrównane, ale nic specjalnego na murawie w Bytomiu-Łagiewnikach się nie wydarzyło. Dopiero gorąco zrobiło się w 60 minucie kiedy to zawodnik gospodarzy (Kapica) wpadł w pole karne i strzałem w róg pokonał Matyjaszczyka. Od tego momentu miejscowi złapali wiatr w żagle i zepchnęli na pewien czas nasz zespół do defensywy. W międzyczasie Przemsza skontrowała, ale piłka po strzale Szostka minęła słupek bytomian. W 69 minucie napastnik ŁKS-u ściął równo z trawą Rafała Majchrowskiego za co ujrzał czerwony kartonik. Od tej pory to „biało-czerwono-zieloni” poczuli szansę na zdobycie goli i przypieczętowania wygranej. Najpierw w 73 minucie z prawej strony w pole karne wrzucił Kut, a podanie Łukasza przedłużył piętką wprowadzony nieco wcześniej Michał Jędrowski, a całą akcję wykończył Szostek podwyższając na 3-1. Dwie minuty później w środku pola futbolówkę przejął Dawid Colik. Minął dwóch czy trzech rywali jak tyczki i wyszedł na „oko w oko” z bramkarzem i pokonał go strzałem po ziemi. W 80 minucie Kamil Szostek mógł trafić piątą bramkę dla LKS-u, ale w dogodnej sytuacji trafił wprost w bramkarza gospodarzy. W 82 minucie demolkę ŁKS-u dokończył Krzysztof Renner, który z kilku metrów trafił po ziemi obok golkipera po dograniu Szostka z rzutu rożnego. Przemsza pokonała po emocjonującym spotkaniu Łagiewnicki Klub Sportowy i na swoim koncie ma już 12 punktów. Pomimo wygranej Przemsza zajmuje drugie miejsce w tabeli ponieważ swój mecz w Mierzęcicach aż 6-0 wygrała Tęcza i tylko lepszym bilansem bramek wyprzedza nasz zespół (Przemsza 14-2, Tęcza 15-3). Jest to najlepszy start rozgrywek w wykonaniu Przemszy od sezonu 2002/03!

Przemsza: Wolan (43 min. Matyjaszczyk) – Piskuń, Will, Renner, Majchrowski, Kut (83 min. Zimończyk), Colik, Marko, Szostek, Hajduk (65 min. Jędrowski), Tukaj

Wyniki IV kolejki:

Strażak Mierzęcice 0-6 Tęcza Błedów
ŁKS Łagiewniki 1-5 Przemsza Siewierz
MKS Sławków 0-1 Zagłębiak DG
Cyklon Rogoźnik 2-3 Polonia II Bytom
Sokół Orzech 0-1 Warta Zawiercie
Silesia Miechowice 2-2 Odra Miasteczko Śl.
Siemianowiczanka S. Śl. 1-0 Pionier Ujejsce
Orzeł Nakło 5-2 Orzeł Biały Brzeziny Śl.