Rezerwy Przemszy wygrały w dramatycznych okolicznościach z rezerwami Łazowianki Wysoka Łazy 2-1 (0-1) w meczu VII kolejki sosnowieckiej B Klasy. Cała drużyna zapracowała na końcowy wynik, ale głównymi bohaterami zostali: nasz bramkarz, który obronił karnego oraz zmiennicy – Kańtoch i Futrzyński, którzy zdobyli gole dla LKS-u w ostatnich minutach spotkania.

Pierwszą połowę można by podsumować stwierdzeniem, że Przemsza atakowała, a bramkę zdobyła Łazoawianka Wysoka. Już w pierwszych minutach meczu goście mogli objąć prowadzenie, bowiem po faulu naszego obrońcy w naszym polu karnym arbiter podyktował dla nich jedenastkę. Na wysokości stanął jednak Urbańczyk, który wyczuł intencje strzelca i wybronił strzał na rzut rożny. Siewierzanie im dalej w mecz, tym częściej gościli w szesnastce przyjezdnych. Swoje szanse mieli m. in. Myrta, Kisielewski, Tylec. A jednak to goście objęli prowadzenie w 34 minucie. Dośrodkowanie z lewej strony pola karnego na siódmy metr, a tam niepilnowany napastnik Łazowianki II uderzył z pierwszej piłki pakując futbolówkę do siatki. Kilka minut potem strzał zawodnika z Wysokiej w ostatniej chwili tuż przed linią bramkową wybił nasz obrońca. Przemsza II zdobyła nawet gola, ale sędzia boczny pokazał offside. Dalej nad bramką uderzał Kisielewski, a strzał Bańki bezpośrednio z rzutu wolnego w ostatnim momencie nad poprzeczkę przeniósł golkiper łazowskiej „dwójki”.

Druga połowa rozpoczęła się od kilku groźnych ataków siewierskiej „dwójki”. Młodym siewierzanom m. in. Tylcowi, Urbanowiczowi, Hamerlikowi czy Bańce z rzutu wolnego, ponownie brakowało albo zdecydowania w polu karnym albo siły i precyzji. Goście też mieli swoje sytuacje, głównie ze stałych fragmentów – raz po strzale z główki piłka niewiele minęła nasz słupek. Wyborną sytuacje miał Urbanowicz, który jednak przegrał w pojedynku sam na sam z bramkarzem Łazowianki. Przewaga Przemszy jednak przyniosła w końcu efekty. Najpierw do wyrównania doprowadził wprowadzony kilkanaście minut wcześniej Kańtoch. Bramkową akcję (89 min.) na prawym skrzydle zainicjował Hamerlik, który podciągnął aż pod samą linię końcową i wrzucił na drugi słupek. Z pierwszej uderzał Cygarowski, ale futbolówka odbiła się w piątce od nogi defensora gości i pleców Kańtocha i to on popisał się największym refleksem pakując „bezpańską” piłkę do bramki. Kilkadziesiąt sekund później kolejna kontra siewierzan prawą stroną ponownie zakończyła się golem. Również „zmiennik” Futrzyński otrzymał podanie na jedenastym metrze, przełożył sobie piłkę na lewą nogę (myląc obrońcę) i ze spokojem, precyzyjnie, po ziemi, ulokował futbolówkę tuż przy lewym słupku gości. Była to pierwsza doliczona minuta meczu! Dwie minuty później arbiter zakończył to emocjonujące spotkanie.

Przemsza II umocniła się na 3. pozycji w tabeli z 15 punktami. Było to czwarte zwycięstwo podopiecznych trenera Stefaniaka w tym sezonie (bilans 4-3-0), ale pierwsze przed własną publicznością. W 7. kolejce punkty „zgubił” lider ze Sławkowa, który zremisował w Kromołowie oraz Płomień Niegowoniczki, który podzielił się punktami z rezerwami Gminy Psary. Wicelider – Strażak, uległ u siebie Zew-owi aż 1-5, a to z ekipą z Sosnowca zagramy w następnej kolejce.

Przemsza II: Urbańczyk – Myrta (33. Rok), Urbanowicz (75. Futrzyński), Wójcik, Cygarowski, Korzec (35. Czapla), Hamerlik, Bańka, Tylec (70. Nobis), Byczek (75. Kańtoch), Kisielewski.

Wyniki  VII kolejki:

Przemsza II 2-1 Łazowianka II
KS Giebło 7-2 JSP Warta
Źródło II 1-1 UKS Sławków
Płomień Niegowoniczki 3-3 KS Gminy II Psary
Strażak Nowa Wieś 1-5 Zew Sosnowiec

Tabela 
bklasatbl